- Postawię ją do pionu. - Warknęłam. - Powinna znać swoje obowiązki, a co więcej je wykonywać ! To nie może być tak że to my robimy wszystko za nią Cierre ! - Wykrzyknęłam, a moja złość na dziewczynę co raz bardziej się nasilała.
- Masz 100% rację Saphire, jednak co masz zamiar zrobić ? Dasz jej szlaban na wychodzenie z pałacu ? - Prychnął białowłosy. - Przecież każdy wie że nie usłucha. - Burknął.
- Ucieknę się do ostateczności ! - Powiedziałam lodowatym, nieznoszącym sprzeciwu tonem.
- Masz zamiar to zrobić ? - Zapytał wyraźnie zaciekawiony. Kiwnęłam twierdząco głową.
- Ona musi nauczyć się szacunku do nas i do pracy. - Warknęłam. Po chwili usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Chciałam już krzyknąć coś wrednego, jednak Cierre mnie wyprzedził.
- Wejść. - Mruknął. Po chwili do komnaty weszła Felicite. Dygnęła i zwiesiła głowę.
- Co ?! - Warknęłam, na co dziewczyna się wzdrygnęła. Sama zganiłam się za mój ton. Nie powinnam być taka nieuprzejma dla służby, nawet jeżeli to nimfa.
- Chciałam poinformować że wróciła Pani Eris...
- No nareszcie ! - Przerwałam jej.
- Jednak nie jest sama. - Dokończyła dziewczyna. Spojrzałam na nią zaciekawiona równie co Cierre.
- Jak to nie jest sama ? - Zapytał Cierre.
- Jest z nią jakiś mężczyzna. - Powiedziała. Ja i chłopak spojrzeliśmy się na siebie porozumiewawczo.
- A nie mówiłem ? - Zachichotał, na co przewróciłam oczami.
- Felicite ? - Mruknęłam.
- Tak Pani ? - Zapytała spoglądając na mnie z uległością.
- Eris zostanie ukarana w ten sposób, dlatego jej rozkazy odtąd są dla ciebie nie ważne i im nie podlegasz, zrozumiano ? - Spojrzałam na nią twardo.
- Tak Pani. - Dygnęła i za moim pozwoleniem wyszła z komnaty.
- No...To ja idę zobaczyć kogo nasza Eriś sprowadziła. - Prychnęłam pogardliwie.
- W takim razie ja idę już wszystko przygotować. - Powiedział Cierre po czym wyszedł. Szybko wyszłam przed pałac, a tam zobaczyłam Eris i jakiegoś chłopaka.
- Eris ? - Krzyknęłam podchodząc do nich. Zobaczyłam strach w oczach dziewczyny, a u chłopaka niezdecydowanie. Podeszłam do nich powoli.
- Masz natychmiast udać się do podziemi. Tam czeka już na ciebie Cierre. - Rzuciłam jej ostre spojrzenie. Eris kiwnęła głową i posłusznie udała się tam gdzie jej kazałam. Jako iż Eris dopiero co została Strażniczką Null nie miała pełnych praw i musiała być posłuszna głównemu Strażnikowi Null, tak samo jak inny strażnicy, czyli mnie. Spojrzałam na chłopaka.
- Jak masz na imię ? - Zapytałam skanując go wzrokiem.
- Isaac i...
- Reszta mnie nie interesuje. - Przerwałam mu twardo. Miałam świadomość tego że jestem naprawdę wredna, a powinnam przywitać go bardzo miło, jednakże moje nerwy były już tak mocno zszargane że nie potrafiłam być miła dla kogokolwiek.
- Felicite ! - Krzyknęłam, a po chwili obok mnie pojawiła się nimfa.
- Tak Pani ? - Dygnęła.
- Daj mu jakiś wolny pokój i nakarm naszego gościa. - Mruknęłam.
- Tak Pani. - Dygnęła, po czym ja szybko zaczęłam zmierzać do podziemi. Znalazłam tajemne wejście w jednej ze ścian i zaczęłam schodzić schodami w dół, aż w końcu dotarłam do ogromnej jaskini. Stała tam już Eris i Cierre. Dziewczyna rozglądała się przestraszona po jaskini, a Cierre za to stał z założonymi rękami.
- Co się dzieje ? - Zapytała drżącym głosem.
- To co widzisz. Dlatego że nie wykonujesz swoich obowiązków i nie zachowujesz się jak na Strażniczkę Null przystało, zostanie ci odebrana moc na czas nieokreślony. - Warknęłam. Po chwili w jaskini zapłonęły świeczki, a pentagram namalowany na ziemi zaczął się świecić.
- Stań w środku. - Rozkazał jej Cierre. Dziewczyna wykonała jego rozkaz, a ten podszedł do niej z nożem. Rozciął jej togę, a ta upadła na ziemię przez co dziewczyna była teraz naga. Odszedł na bok i zaczął mruczeć jakieś słowa. Wszystko zaczęło świecić. W okół dziewczyny powstały bariery by ta nie mogła uciec. Po chwili na jej plecach wypalił się znak. Pentagram a na nim smok. Kiedy wszystko się skończyło dziewczyna zasłabła, a Cierre zaniósł ją do lochu, na małe, twarde posłanie i okazując swoją wielkoduszność przykrył jej ciało materiałem. Wyszedł z jej celi i zamknął ją pieczęcią. Jej moc została zapieczętowana i nie będzie mogła jej używać dopóki jej tej mocy nie zwrócimy. Teraz musi odsiedzieć swoje w celi, a następnie przeprosić. Wtedy dopiero będzie mogła wrócić do pałacu, do swojej komnaty i zapracować na swoje moce.
Eris ? Isaac ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz