- Jak się spało ? - Usłyszałam jego głos przy uchu.
- Dobrze. - Wymamrotałam zaspanym głosem i uśmiechnęłam się leniwie. Chłopak mruknął i przygryzł płatek mojego ucha. Po chwili drzwi od komnaty otworzyły się i do środka weszła Felicite.
- Przygotowałam śniadanie. - Dygnęła lekko. - I chciałam poinformować iż Pani Eris wróciła. - Powiedziała dziewczyna.- Dobrze. Możesz odejść. - Mruknęłam. Dziewczyna dygnęła, jednak zanim zdążyła zamknąć drzwi zatrzymał ją mój głos,
- Felicite, przynieś mi ubranie i buty. - Mruknęłam.
- Tak Pani. - Powiedziała dygając, po czym zamknęła za sobą drzwi i już jej nie było.
- Nie jesteś dla niej zbyt surowa ? - Mruknął białowłosy, za co spiorunowałam go wzrokiem.
- Nie. - Warknęłam.
- Może mała powtórka ? - Zapytał z łobuzerskim uśmieszkiem, ale właśnie w tej chwili do komnaty z powrotem weszła nimfa z moimi rzeczami. Ułożyła ciuchy na krześle stojącym przy biurku i dygając wyszła. Wstałam i zaczęłam się ubierać.
- Wyglądasz wspaniale. - Mruknął Cierre oblizując usta.
- Dzięki. - Uśmiechnęłam się do niego. - Idziesz na śniadanie ? - Zapytałam.
- Tak, zaraz przyjdę. - Powiedział przekręcając się na bok. Nie zadając mu więcej pytań wyszłam z jego komnaty i skierowałam się do jadalni gdzie siedziała już Eris. Dosiadłam się do niej i zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć zaczęłam ją wypytywać.
- Gdzie byłaś ? - Spojrzałam na nią twardo.
- Miłe powitanie. - Mruknęła.
- Nie zmieniaj tematu Eris. - Bąknęłam.
- Nie zmieniam. - Westchnęła. - Chciałam się tylko przejść. - Powiedziała zakładając kosmyk czarnych włosów za ucho. Po chwili do stołu dołączył Cierre.
- Dzień dobry Eris. - Mruknął.
- Dzień dobry Cierre. - Mruknęła. Eris była nowa i nie radziła sobie jeszcze z niektórymi rzeczami. Wczoraj nie wykonała swojej części obowiązków i musieliśmy zrobić to za nią ja i Cierre.
- Dlaczego wczoraj wyszłaś nie wykonując powierzonych przez nas obowiązków ? - Zapytałam szorstko. Osobiście nie miałam nic do tej dziewczyny, a nawet ją lubiłam, jednak teraz mnie trochę zdenerwowała.
Eris ? Cierre ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz